Cerkiew w Łopience zbudowano prawdopodobnie w połowie XVIII wieku, kiedy do Łopienki trafiła słynąca łaskami Ikona Matki Boskiej z Dzieciątkiem. Jak podają dokumenty cerkiewne, ufundowali ją właściciele wsi Strzeleccy w 1757 r. żeby godnie ugościć cudowny obraz. 

Łopienka szybko stała się najsłynniejszym sanktuarium kultu maryjnego w Bieszczadach. Współcześnie, z każdym rokiem rośnie zainteresowanie Łopienką i jej bogatą historią, sięgającą 1543 r.

Przeczytaj również: Legenda o Łopieńskim Obrazie z Opowieści z brulionu Jędrusia Ciupagi

Niegdyś odpusty w Łopience odbywały się 3 razy w roku – wiosną 16 maja w święto Wniebowstąpienia Pana Jezusa, latem 13 sierpnia w święto Wniebowzięcia NMP i jesienią 21 września w święto Narodzenia Matki Bożej. Wszystkie cieszyły się ogromną popularnością. Na kilkudniowy odpust, ściągało nawet kilkanaście tysięcy pielgrzymów.

cerkiew-w-lopience-rzezba-chrystus-bieszczadzki
fot. G. Lizakowski

Pierwszy powojenny odpust w Łopience obył się dopiero w 2000 r. Było to możliwe dzięki bardzo już zaawansowanej odbudowie cerkwi, a także dzięki staraniom ówczesnego proboszcza w Cisnej – ks. Piotra Bartnika. 

Może to też Cię zainteresuje: Cerkiew w Smolniku nad Sanem – najpiękniejsza cerkiew w Bieszczadach

Od tego czasu, jak niegdyś, co roku w pierwszą niedzielę października, pusta zwykle dolina Łopienki zaludnia się odpustowym tłumem, a obowiązkiem każdego prawdziwego miłośnika Bieszczadów jest wzięcie choć raz udziału w tym wyjątkowym wydarzeniu.

Ostatni odpust łopieński

Ostatni odpust odbył się w 1943 r.  Po przymusowym wysiedleniu mieszkańców Łopienki w 1946 r. opuszczoną cerkiew powoli rozbierano na budulec i opał. Kiedy w 1954 r zdarto z niej dach świątynia zaczęła popadać w ruinę. Jednak zanim do tego doszło w 1949 r. ksiądz z Polańczyka Franciszek Stopa zdołał ocalić Ikonę oraz część wyposażenia, które umieścił w kościele w Polańczyku. 

Na początku lat siedemdziesiątych z cerkwi zostały tylko ruiny. 

Zniszczona cerkiew została zrekonstruowana wysiłkiem społecznym. W 1972 r. odbudowy cerkwi podjął się historyk Olgierd Łotoczko, który cztery lata później tragicznie zginął. Kontynuacji jego dzieła w 1983 r. podjął się społecznie Zbigniew Kaszuba pod patronatem Towarzystwa Ochrony Nad Zabytkami.

Ostatecznie, dzięki zaangażowaniu cerkiew jest już niemal w całości zrekonstruowana.

W chwili obecnej na ścianie prezbiterium zamieszczona jest kopia cudownej ikony, którą wykonała znana pisarka ikon z Cisnej Jadwiga Denisiuk, a w nawie niezwykła kompozycja rzeźbiarska wykonana w 1997 r. przez Kamila PatoraChrystus Bieszczadzki

Obecne, surowe wnętrze w pewien sposób dokumentuje jej dzieje a odwiedzających skłania do refleksji.