Trzy samice żubrów, które opuściły w ostatnich dniach Bieszczady, dotarły w bułgarskie Rodopy. Wkrótce dołączą do wolno żyjącego stada, poprawiając tym samym żywotność gatunku. Takie działania mają również wpłynąć pozytywnie na lokalną przyrodę.

Trzy żubrzyce z dzikiego stada bytujące w dolinie Sanu na terenie Nadleśnictwa Lutowiska kilka dni temu pojechały do Bułgarii. Wcześniej zwierzęta odłowiono na terenie Nadleśnictwa Lutowiska, następnie je uśpiono i przebadano. Dzięki profesor Wandzie Olech z Instytutu Nauk o Zwierzętach SGGW, żubry zabezpieczono również od telazjozy środkiem antypasożytniczym.

Bieszczadzkie żubry dotarły w Rodopy

Po kilkunastu godzinach podróży, tir z żubrami na pokładzie dotarł w Rodopy. Od teraz miejscem bytowania bieszczadzkich krów będzie hodowla wolnościowa Nanovistwa, gdzie żyją już osobniki przywiezione z Niemiec w 2013 roku. To jedno z miejsc promowanych przez fundację Rewilding Europe do wolnościowej hodowli żubrów.

Przybycie nowych zwierząt to wspaniała wiadomość dla gatunku oraz dla dzikiej przyrody w Rodopach. Wraz z innymi rosnącymi populacjami roślinożerców na tym obszarze, stado żubrów zwiększy dostępność pożywienia dla padlinożerców, w tym sępów popielatych

– mówi Deli Saavedra, dyrektor ds. krajobrazów w Rewilding Europe.

Jak zauważa doktor Hristo Hristov, oficer zajmujący się dzikimi zwierzętami w zespole Rewilding Rhodopes, bieszczadzkie żubry powinny się szybko zaklimatyzować w nowym miejscu. Aktualnie dobrze się czują, a ich stan jest cały czas monitorowany.

Zdjęcie główne: Rewilding Europe