reklama

Pociąg, który ruszył do ataku. Maczek i bitwa o Ustrzyki

Opublikowano:
Autor:

Pociąg, który ruszył do ataku. Maczek i bitwa o Ustrzyki - Zdjęcie główne
Autor: Marek Zielonka, Wikipedia | Opis: Pamiątkowy mural ku czci generała Stanisława Maczka przy stacji kolejowej w Ustrzykach Dolnych

Udostępnij na:
Facebook
Bieszczadzkie dziejeJesień 1918 roku. Imperia się chwieją, granice rozpływają, a historia przyspiesza do zawrotnego tempa. W tej zawierusze, na torach biegnących przez Bieszczady, rozgrywa się dramatyczna scena – stalowy kolos rusza do walki, a jego dowódca dopiero zaczyna swoją drogę do legendy.
reklama

Na początku listopada Ustrzyki Dolne znajdują się w rękach zbrojnych formacji ukraińskich. To moment, gdy kończy się I wojna światowa, a zaczyna nowy konflikt – wojna polsko-ukraińska o Galicję Wschodnią. Miasto nie jest przypadkowe. Leży na kluczowej linii kolejowej z Krosna przez Sambor do Lwowa. Kto kontroluje tory, ten kontroluje ruch, zaopatrzenie i szansę na zwycięstwo. Polskie dowództwo nie waha się długo. Decyzja zapada szybko – Ustrzyki trzeba odbić. I wtedy na scenę wjeżdża pociąg pancerny „Kozak”. Niepozorny z nazwy, ale groźny w działaniu. Opancerzony, uzbrojony, gotowy do walki. Na jego czele stoi porucznik Stanisław Maczek.

reklama

20 listopada 1918 roku na dworcu w Ustrzykach Dolnych dochodzi do starcia. To nie jest wielka bitwa z tysiącami żołnierzy, ale moment ma ogromne znaczenie. Pociąg uderza, Polacy przejmują kontrolę nad stacją, a oddziały Ukraińskiej Armii Halickiej zostają wyparte. Szybko, zdecydowanie, skutecznie. To właśnie ta chwila otwiera nowe możliwości. Zdobycie dworca oznacza odzyskanie kontroli nad strategiczną linią. Wojsko Polskie rusza dalej na wschód. Natarcie rozwija się pomyślnie – 16 grudnia pada Chyrów. Wydaje się, że droga stoi otworem. Ale wojna rzadko układa się według planu. Pod Samborem ofensywa zatrzymuje się. Miasta nie udaje się zdobyć, a druga linia zaopatrzeniowa do Lwowa pozostaje zamknięta. Mimo to Lwów wytrzymuje oblężenie, korzystając tylko z jednej drogi, aż do maja, gdy polska ofensywa przynosi przełom.

reklama

 

A gdzie w tym wszystkim Maczek? Jeszcze nie generał, jeszcze nie legenda. Na razie młody oficer, który dowodzi pociągiem pancernym i pokazuje, jak ważna jest szybkość decyzji i odwaga działania. To jeden z pierwszych momentów jego wojennej drogi. Z czasem stanie się jednym z najwybitniejszych dowódców Wojska Polskiego, prekursorem broni pancernej, generałem dywizji, kawalerem Orderu Orła Białego i honorowym obywatelem Holandii, na terenie której walczył ze swoimi pancerniakami w czasie II wojny światowej prąc na Berlin.  Ale w listopadzie 1918 roku wszystko dopiero się zaczyna.

Dziś, stojąc na spokojnym dworcu w Ustrzykach Dolnych, trudno uwierzyć, że kiedyś toczyła się tu walka, od której zależały losy całego regionu. A jednak to właśnie tutaj, między torami i peronami, historia nabrała rozpędu – na stalowych kołach pociągu „Kozak”. 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo