To aplikacja, która potrafi uratować życie. Jeżeli potrzebujemy pomocy będąc w górach, ratownicy w chwilę będą potrafili nas zlokalizować. Dlaczego wyruszając na szlak należy mieć naładowany telefon, a w nim zainstalowaną aplikację RATUNEK?

Aplikacja ratująca zdrowie i życie

Aplikacja RATUNEK to jedna z tych aplikacji, których nie powinno zabraknąć nikomu, kto wybiera się w góry. Ma ona służyć przede wszystkim do wzywania pomocy w sytuacji zagrożenia zdrowia lub życia. Aplikacja łączy w sobie wszystkie wymagania, których zadaniem jest pomóc. Po pierwsze wykorzystując GPS, pozwala ustalić naszą aktualną lokalizację, dlatego nie znając terenu udostępniamy ratownikom nasze położenie. Następnie za jej pośrednictwem możemy połączyć się z najbliższa jednostką GOPR, a nasz telefon automatycznie przestawia się na tryb głośnomówiący, gdzie rozmawiamy z dyspozytorem, który pyta o najbardziej istotne sprawy.

Podstawą przyjęcia zgłoszenia jest telefon i rozmowa z ratownikiem. W wielu przypadkach jest tak, że po pojawieniu się alarmu nikt nie dzwoni. Wówczas ratownicy starają się zorientować, czy faktycznie ktoś potrzebuje pomocy, czy też przez przypadek wcisnął ikonę. Najczęściej zgłoszenia dotyczą wypadków, urazów lub zabłądzeń.

Nie tylko dla turystów

Jak zauważa Jakub Dąbrowski, zastępca naczelnika bieszczadzkiej grupy GOPR w rozmowie z Polską Agencją Prasową, z aplikacji RATUNEK powinni korzystać nie tylko turyści ale także np. grzybiarze czy pracownicy leśni. Na otwartej przestrzeni system określa położenie z dokładnością do dwóch metrów. Z kolei w lesie precyzyjność zmniejsza się do 15 metrów.

Zdjęcie główne: GOPR Bieszczady