Potwierdził się najczarniejszy scenariusz. W wyniku ataku lotniczego wojsk rosyjskich na lotnisko w Hostomelu pod Kijowem spłonął największy samolot transportowy świata – An-225 Mrija.

Pierwsze informacje o zniszczeniu samolotu pojawiły się już w czwartek, podczas pierwszego dnia inwazji na Ukrainę. Wówczas pilot największej lotniczej maszyny transportowej na świecie zaprzeczył tym doniesieniom.

Drodzy przyjaciele. Wszystko jest w porządku. Znowu wielkie oszustwo. Wojska rosyjskie znajdowały się pod Kijowem. Lotnisko Hostomel jest teraz pod rosyjskimi siłami powietrznymi. Duże samoloty prawdopodobnie wieczorem wylądują. Mrija jest cała. Trzymamy się i chwała Ukrainie

– napisał Dmitruj Antonow.

An-225 Mrija w dniu rozpoczęcia działań wojennych na Ukrainie znajdował się na lotnisku w Hostomelu. Dane z serwisu monitorującego ruch lotniczy FlightRadar potwierdzają, że od 5 lutego był na lotnisku i nigdzie nie latał. W dniu wczorajszym, minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kuleba potwierdził, że w trakcie walk o lotnisko siły rosyjskie zniszczyły największy samolot świata.

Antonow An-225 Mrija był największym i najcięższym na świecie samolotem transportowym. Świat ujrzał tę maszynę po raz pierwszy na światowym salonie lotniczym Paris Air Show w 1989 roku, choć jego oblot odbył się w grudniu 1988 roku. Zniszczony samolot był jedynym tego typu samolotem na świecie. Choć prowadzono prace nad drugim egzemplarzem, to nigdy nie został on ukończony – powstał jedynie kadłub.