Do tragicznego w skutkach wypadku doszło w niedzielę, 5 kwietnia, na drodze pomiędzy miejscowościami Wańkowa a Paszowa. W wypadku uczestniczył samochód osobowy oraz grupa rowerzystów. Pomimo podjętej pomocy medycznej, życia jednego z poszkodowanych nie udało się uratować. Jak potwierdzono dzień później, ofiarą był dr Jerzy Bentkowski, ortopeda oraz dyrektor ds. lecznictwa Szpitala Powiatowego w Lesku.
Tragiczny wypadek w Paszowej
Według ustaleń funkcjonariuszy Komendy Powiatowej Policji w Lesku, kierowca samochodu marki Mini Cooper podjął próbę wyprzedzenia trzech rowerzystów. Jak przekazała aspirant sztabowa Katarzyna Fechner z Komendy Powiatowej Policji w Lesku, manewr ten został wykonany bez zachowania należytej ostrożności.
Kierowca nie upewnił się, czy ma wystarczająco dużo miejsca do bezpiecznego wyprzedzania. W trakcie wykonywania manewru, chcąc uniknąć zderzenia z nadjeżdżającym z przeciwka samochodem marki BMW, gwałtownie skręcił w prawo, uderzając w przednie koło jednego z rowerzystów
– poinformowała aspirant sztabowa Katarzyna Fechner.
Siła uderzenia spowodowała, że 56-letni mężczyzna upadł na jezdnię. W wyniku upadku doznał poważnego urazu głowy. Jak podkreślono, rowerzysta miał na sobie kask ochronny, jednak odniesione obrażenia okazały się bardzo ciężkie.
Walka o życie i tragiczny finał
Na miejsce zdarzenia natychmiast skierowano służby ratunkowe, w tym zespół ratownictwa medycznego, policję oraz państwową jednostkę straży z Leska i ochotniczą jednostkę z Olszanicy. Poszkodowany został przetransportowany karetką do szpitala w Sanoku, gdzie lekarze podjęli walkę o jego życie.
Mimo wysiłków personelu medycznego, życia mężczyzny nie udało się uratować.
Ofiarą wypadku był dr Jerzy Bentkowski, ceniony ortopeda oraz dyrektor ds. lecznictwa Szpitala Powiatowego w Lesku. Jego śmierć wywołała poruszenie nie tylko wśród współpracowników, ale również w całej lokalnej społeczności. W oficjalnym komunikacie placówki podkreślono znaczenie jego pracy oraz zaangażowania.
Jego nagłe odejście jest ogromną stratą nie tylko dla rodziny i bliskich, ale również dla całej społeczności szpitala, której był filarem, oddanym lekarzem i zaangażowanym liderem. Swoją pracą, wiedzą i odpowiedzialnością współtworzył wysoki poziom opieki medycznej oraz rozwój placówki, zawsze stawiając dobro pacjenta na pierwszym miejscu
– napisano.
W dalszej części oświadczenia zwrócono uwagę na jego cechy osobiste.
Pozostanie w pamięci współpracowników jako człowiek pełen życzliwości, empatii i oddania
– czytamy.
Postępowanie prowadzone jest pod kątem spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym.
Komentarze (0)