Do niebezpiecznego zdarzenia doszło około godziny 1:00 w nocy. Z przekazanych informacji wynika, że mężczyzna wszedł na koronę zapory wodnej w Solinie, a następnie wykonał skok do wody.
Jak poinformowali druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Polańczyku, skok z dużej wysokości nie zakończył się tragedią. Mężczyzna po znalezieniu się w wodzie zdołał o własnych siłach dopłynąć do brzegu. Na miejscu natychmiast udzielono mu pomocy i przekazano go pod opiekę lekarzy z przybyłego na miejsce zespołu ratownictwa medycznego.
Ze względu na specyfikę miejsca oraz charakter zgłoszenia, na miejsce zdarzenia skierowano znaczne siły i środki ratownicze. W akcji brały udział jednostki straży pożarnej z kilku sąsiednich miejscowości i miast, a w tym strażacy z państwowej jednostki z Leska i Sanoka oraz ochotnicze jednostki z Polańczyka i Bóbrki. Oprócz strażaków w działania zaangażowani byli ratownicy Bieszczadzkiego WOPR-u, a także pogotowie ratunkowe.
Czynności wyjaśniające policji
Po zabezpieczeniu terenu i udzieleniu pomocy mężczyźnie, czynności na miejscu przejęli funkcjonariusze policji. Służby mundurowe prowadzą obecnie postępowanie mające na celu dokładne wyjaśnienie przyczyn oraz okoliczności, w jakich doszło do tego groźnego incydentu na koronie zapory.
Komentarze (0)