reklama

Koncert w Wilczym Kęsie. Muzyka i opowieści podczas „Bieszczadzkiego Grania” [ZDJĘCIA, WIDEO]

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Koncert w Wilczym Kęsie. Muzyka i opowieści podczas „Bieszczadzkiego Grania” [ZDJĘCIA, WIDEO] - Zdjęcie główne
Autor: Kamil Mielnikiewicz | Opis: Jurek Krupa
Zobacz
galerię
18
zdjęć

Udostępnij na:
Facebook
AktualnościBieszczadzkie pieśni, znane klasyki, akordeon, gitara i opowieści związane z historią regionu. Tak wyglądał kolejny koncert z cyklu „Bieszczadzkie Granie” w Wilczym Kęsie w Krzywem. Tym razem przed publicznością wystąpił Jurek Krupa, muzyk od lat kojarzony z Bieszczadami, który połączył koncert z opowieścią o kulturze, ludziach i miejscach tworzących wyjątkowy charakter tego regionu.
reklama

W Wilczym Kęsie w miejscowości Krzywe między Cisną a Wetliną odbył się kolejny koncert organizowany w ramach cyklu „Bieszczadzkie Granie”. Wydarzenie zgromadziło gości odwiedzających lokal, którzy mieli okazję posłuchać muzyki na żywo w wykonaniu jednego z najbardziej rozpoznawalnych bieszczadzkich artystów. Tym razem na scenie pojawił się Jurek Krupa, muzyk dobrze znany zarówno mieszkańcom regionu, jak i osobom regularnie odwiedzającym Bieszczady. Jego występy od lat przyciągają słuchaczy zainteresowanych nie tylko muzyką, ale również historią i kulturą regionu.

Muzyk związany z Bieszczadami

Jurek Krupa pochodzi z Uherzec Mineralnych i od wielu lat jest związany z bieszczadzką sceną muzyczną. Charakterystycznym elementem jego koncertów jest obecność dwóch instrumentów – akordeonu oraz gitary. Podczas występu w Wilczym Kęsie również towarzyszyły mu oba instrumenty. Jak często bywa podczas jego koncertów, repertuar i klimat wykonywanych utworów wpływały na wybór instrumentu. Artysta sięga zarówno po utwory o bardziej nostalgicznym charakterze, nawiązujące do dawnych mieszkańców tych terenów, jak i po piosenki opowiadające o współczesnych Bieszczadach.

reklama

Koncert w Wilczym Kęsie

Ważnym elementem koncertu były utwory związane z historią i kulturą dawnych mieszkańców Bieszczad. Podczas występu wybrzmiały pieśni śpiewane niegdyś przez Bojków, Łemków oraz Rusinów Karpackich. Jak podkreślał podczas koncertu Jurek Krupa, społeczności te pozostawiły po sobie bogate dziedzictwo kulturowe, które do dziś jest obecne w regionie. Muzyk zwrócił uwagę, że choć dawnych mieszkańców nie ma już w Bieszczadach, część ich kultury nadal pozostaje żywa i jest pielęgnowana przez kolejne pokolenia.

Publiczność mogła usłyszeć nie tylko pieśni związane z dawnymi Bieszczadami, ale również utwory dobrze znane szerokiemu gronu słuchaczy. Podczas koncertu zabrzmiały między innymi „Bieszczadzkie Anioły” zespołu Stare Dobre Małżeństwo, „Whisky” grupy Dżem czy utwór „Lipka”.

reklama

Opowieści równie ważne jak muzyka

Koncert Jurka Krupy nie ograniczał się wyłącznie do wykonywania utworów. Między kolejnymi piosenkami artysta dzielił się historiami związanymi z Bieszczadami, ich mieszkańcami oraz postaciami, które na trwałe zapisały się w historii regionu. Jedną z opowieści była historia tratwy Michała „Giera” Giercuszkiewicza w Werlasie. Muzyk wspominał również samego Michała Giercuszkiewicza, byłego perkusistę zespołu Dżem. Nie zabrakło także opowieści o bieszczadzkich wędrówkach, dawnych zakapiorach i ludziach, którzy przez lata współtworzyli niepowtarzalny klimat regionu.

Goście chętnie korzystali również z oferty kulinarnej

Popołudnie w Wilczym Kęsie było nie tylko okazją do uczestnictwa w wydarzeniu muzycznym. Osoby odwiedzające lokal mogły również skorzystać z szerokiej oferty gastronomicznej. Podczas wydarzenia, zainteresowanie serwowaną kuchnią było bardzo duże. Goście chętnie korzystali z dostępnego menu, a frekwencja przy stolikach pokazywała, że miejsce cieszy się dużym zainteresowaniem.

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo